Najpierw diagnoza
Wizyta zaczyna się od rozmowy i badania. Terapia wynika z tego, co znajdę, a nie z gotowego schematu.
Nazywam się Bartek. Jestem magistrem fizjoterapii - nie tylko z zawodu, ale też z pasji do ruchu i zdrowia.
Przez wiele lat uprawiałem różne sporty: piłkę nożną, siatkówkę, rugby, bieganie i sporty siłowe.
A skoro sport, to i kontuzje. Sam przeszedłem przez kilka rehabilitacji i to doświadczenie zrobiło ze mnie lepszego terapeutę. Nauczyło mnie, jak działa ciało pod obciążeniem i jak to jest siedzieć po drugiej stronie: kiedy coś boli, a nikt nie potrafi wytłumaczyć dlaczego.
Pomogę Ci pozbyć się dolegliwości bólowych, przejść przez rehabilitację, poprawić technikę albo wypracować formę - nie tylko na lato, ale na lata. Do każdej osoby podchodzę indywidualnie, z nastawieniem na uzyskanie jak najlepszych efektów.
Śmiało możesz się ze mną skontaktować, bez żadnej presji czy zobowiązań. Z chęcią odpowiem na Twoje pytania i doradzę.
Cztery zasady, które obowiązują na każdej wizycie.
Wizyta zaczyna się od rozmowy i badania. Terapia wynika z tego, co znajdę, a nie z gotowego schematu.
Zadaję „pracę domową". To ona utrwala efekt terapii i sprawia, że dolegliwości nie wracają.
Tłumaczę, co się dzieje i dlaczego, bez łaciny. Pacjenci najczęściej chwalą właśnie to.
Przyjmuję w Woźnikach, ale mogę też przyjechać we wskazane miejsce, jeśli dojazd jest problemem.
Siedem lat praktyki, komplet piątek w Google i na Fixly, a w opiniach najczęściej powtarzają się trzy rzeczy: skuteczność przy trudnych przypadkach, cierpliwe tłumaczenie ćwiczeń i to, że po prostu daje się ze mną dogadać.
Naprawdę rzadko spotyka się rehabilitanta, który potrafi tak skutecznie pracować z trudnymi przypadkami.
Bez presji i zobowiązań. Opisz problem, a powiem, czy mogę pomóc i ile to potrwa.